Paznokcie ostre galeria
06
Kwiecień
2018
w Artykuły

Mistrzostwa Nails Olympic Show 2018

                       W marcu odbyły się jedne z najbardziej prestiżowych mistrzostw organizowanych w Polsce,  Nails Olympic Show to jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku , nie wliczając mistrzostw świata , których naprawdę nie mogę się już doczekać . Jaki urok maja te mistrzostwa , że tak wiele osób jest nimi zachwycone .

               Jedna z tych rzeczy nie wspominając już o wspaniałej organizacji , uśmiechu i wspaniałych przeżyć to przede wszystkim idealnie zorganizowane mistrzostwa , i bardzo dobry podział na dywizje 1 i 2 . Taki podział jest niezwykle ważny dla osób które startują pierwszy raz w życiu , lub kolejny lecz nigdy wcześniej nie stały na podium . Takowe osoby nie musza startować z osobami które już wcześniej zdobyły 3 i 2 miejsce , co jest możliwe w przypadku innych mistrzostw . Tłumacząc zasadę podziału międzynarodową  I dywizja – osoby które nigdy nie brały udziału lub nie zajęły żadnego miejsca gdziekolwiek na świecie , II – osoby z miejscem drugim i trzecim , III- osoby które zajęły pierwsze miejsce . Boroczki bo tak je nazywam jeśli zajmą 1 miejsce będąc w dywizji I z automatu lecą do III i wtedy rywalizują z najlepszymi . Na mistrzostwach w Poznaniu mamy dywizje I i II , czyli tak naprawdę do worka wrzucona II i III dywizja razem . Zdecydowanie to lepsze wyjście niż podział ,nowicjusz i weteran gdzie mieszamy I i II razem , co jest nie do końca sprawiedliwe dla osób które startują po raz pierwszy . Oczywiście ile mistrzostw tyle dywizji i zależy to głównie od organizatora .

           Mistrzostwa wspominam bardzo dobrze choć od lat kojarzą mi się z moja odwieczna porażka co w tym roku postanowiłam odczarować . Historia wygląda następująco , na Nails Olympick Show startowałam po raz 3 , pierwszy raz w 2016 roku doznając jednego z największych rozczarowań jakie zdarzyły mi się w mojej karierze . Konkurencja Sztylet design i 4 miejsce , ból 4 miejsca , ból przegranej , rozczarowanie , to nie tak że wtedy nie potrafiłam sobie radzić z porażka ( może troszeczkę )  Postawiłam sobie sztylet za cel ,startując w kolejnych mistrzostwach ilekroć startowałam w tej konkurencji zdobywałam miejsce , zadowolona i szczęśliwa jako królowa sztyletu pojechałam kolejny raz do Poznania , tym razem sztylet będzie mój ! Jednak , los i tym razem nie był łaskawy , skończyło się daleko za podium . Można by się załamać ? eee tam nie takie rzeczy się przeżywało . Rok 2018 i zmiany w regulaminie leciutko na moja korzyść , w końcu odkrywam zależność , jesteśmy w domu ! Pierwsze miejsce i radość , największa radość , nic nie było tak ważne jak wygrać ten SZTYLET Design ! I to było by na tyle , przywiozłam do domu coś na co czekałam, moja osobistą mieszankę techniki i artu , I miejsce sztylet !

 

Często słyszę o porażkach, o tym opowiem wam w następnym wpisie , będzie bardzo osobiście i może już nigdy nie powiesz że odniosłaś porażkę czyli Londyn 2017 , i dlaczego nigdy więcej nie pojadę do Londynu .

Poznań 2016

Długie paznokcie konkurs

Poznań 2018

Zabójcze paznokcie

Komentarze